pekin

Czy Wielki Mur widać z kosmosu? – Chiny część II

Dworzec znów wielki jak…. no cholera! nie wiem co! Jak Okęcie? Zdążyłem kupić coś do przekąszenia na drogę – w tym kurzą łapkę, która śmiało pełni w Chinach odpowiednik chipsów. Przedział kuszetkowy był bardzo czysty i wygodny. Wielkość jak polski odpowiednik. Cztery miękkie łóżka, termos z gorącą wodą, nowe kapcie dla podróżnych, łazienka i ubikacja […]

Read More»

Chiny część I – to nie smog, lecz fog

Jestem młodym, sympatycznym człowiekiem przed pięćdziesiątką. W tej relacji istotne jest również, że jestem przedsiębiorczym przedsiębiorcą przed sześćdziesiątką. Powód mojego wyjazdu do Chin był prozaiczny, przeliczany na złotówki i zależny od kursu amerykańskiego dolara. Kilka miesięcy prowadziłem rozmowy z chińskimi producentami i przyszedł czas, żeby te rozmowy finalizować. Mając na względzie pragmatyzm, oraz moją ciekawość […]

Read More»